Mity komputerowe

Każdy z nas ma pewną ogólną wiedzę na temat komputerów i korzystania z Internetu. Nieco gorzej przedstawia się jednak sprawa naszej świadomości na temat bezpieczeństwa korzystania z Internetu w taki sposób, by chronić nasz komputer, dane w nim zawarte oraz nasze osobiste i poufne informacje. Wciąż nie mamy za wiele wiedzy w tym temacie i popełniamy popularne błędy wierząc w pewne mity, które krążą na temat bezpieczeństwa komputera. W co więc nie należy wierzyć? Jest kilka takich opinii. Nieraz słyszymy, że wirusa komputerowego możemy „załapać” jedynie poprze wątpliwe strony www, takie jak witryny z pornografią itp. Nie jest to prawda, ponieważ złośliwe oprogramowania działają w różnoraki sposób i wcale nie musimy wchodzić na stronę www, by wirus przedostał się do naszego komputera. Niektórzy rozpowszechniają pogląd, że jedyną przeglądarką, która ma luki i naraża nas na załapanie wirusa, jest Internet Explorer. To także mit. Kolejną fałszywą pogłoską jest ta, że program antywirusowym zapewni nam 100% przed wirusami. Błędne jest także założenie, że wirusy głownie trafiają do naszego komputera przez zarażone załączniki do wiadomości mailowych, które otwieramy. Jeszcze innym mitem jest twierdzenie, że jeżeli wpiszemy ręcznie adres banku w wyszukiwarkę, to na pewno nie znajdziemy się na stronie oszustów wyłudzających dane. Wszystkie te zdania są fałszywe. Jak jest naprawdę? Tego można się dowiedzieć, zasięgając fachowej wiedzy.